Nowa adaptacja shojou mangi „Itazura na Kiss”.
Głupiutka Kotoko zakochuje się najinteligentniejszym chłopaku w całej szkole – Irie Naokim. Jest on zimnym, gburowatym kolesiem. Los jednak płata mu niespodziankę: Kotoko wraz z ojcem lądują w jego domu i wprowadzają zamieszanie w uporządkowane dotychczas życie Naokiego…

3 komentarze

  • Agnieszka 4 miesiące ago

    Dobra drama, w pierwszym odcinku polski akcent 🙂 bluza z napisem „Dzień dobry, jesteś w Polsce” 🙂 i od razu chce się oglądać 😉

  • Faelwen 2 miesiące ago

    Anime nie oglądałam (nie przekonało mnie do siebie, szczególnie wygląd Naokiego – swego czasu myślałam, że to jakiś dorosły facet :o), koreańskiej dramy ruszać nie chciałam (nie byłam przekonana), ale ostatnio zaczęłam oglądać japońskie romanse (niezbyt górnolotne) i stwierdziłam, że czas na coś dłuższego! I, rany, zakochałam się! I wiem, że fabuła może nie jest wybitna, ale, matko, aktorzy! Oni GRALI! Uwielbiam Hanoke Miki, która miała tyle różnych odsłon… Yuki Furukawa rzeczywiście jest przystojny i mnie też zdarzyło się do niego powzdychać.
    W ogóle to taka pozytywna drama, że awww, można powiedzieć, że oglądałam z zapartym tchem. To chyba pierwsza drama z tak naturalnymi postaciami, naprawdę. Mam wrażenie, że do seriali bardziej starają się o dobrych aktorów :).
    Zaraz chyba zacznę kontynuację, tak czy inaczej. Mam nadzieję, że będzie równie zabawna!

    Ta część byłaby idealna, gdyby Naoki nie był aż taki oschły.
    [SPOILER]Do tego nie przekonuje mnie ślub w ostatnie pięć minut serialu, ale nie można mieć wszystkiego.[KONIEC SPOILERA]

    Gorąco polecam wszystkim. W między czasie rzuciłam okiem na koreańską wersję i jak zobaczyłam Kotoko, a właściwie jej odległe wcielenie, przetarłam oczy i szybko wyłączyłam. Tamtej bohaterce brakuje żywiołowości Hanoke.

  • lidia 2 miesiące ago

    Faelwen zgodzę się z Tobą japońska wersja bije o głowę koreańską. Japońską oglądałam naprawdę z zaciekawieniem – koreańska była ciapowata i” rozmyta”. Pozdrawiam.

Add your comment